
Nurron
Prolog
Triumfalny pochód Boga
Bóg wstaje i wrogowie ego uciekają
Zawistni na jego oblicze nie czekają
I kiedy Bóg wesoło o poranku ziewa
Znikają opory Bóg agresje rozwiewa
Jako żywica łzami się topi na żarze
Zaginą zaciekli niecni i niemi łgarze
A sprawiedliwi się ucieszą i weselą
U Boga roześmiani radością ocielą
Śpiewają grają i błagają imię Boga
Aby łaska jego na ziemi była błoga
Ten wyżywi i goni po raju obłokach
Jego okryta osoba żyje w potokach
Ojciec wdowy inwalidy oraz sieroty
I Ojciec ludu kiedy udręczą kłopoty
Zaginieni jeńcy ludzie osamotnieni
A na ziemi pozostają nienawróceni
Dom wybuduje praca ukoronowana
Pana komnata i osaczonym uznana
I Bóg idzie po pustyni ego uważnie
Niebiosa płakały ludy idą odważnie
Boże usłałeś obfity oceanu deszcz
Życie gaju opisuje oceanu wieszcz
Boska rodzina obopólnie się miłuje
Pan uroki domowe planety zajmuje
Pana cytacja ubogiego losy krzepi
Jego łaskę Jego miłosierdzie ulepi
Heroldzi o sukcesie uniosą nowiny
Regenci zastępu ulegają od drwiny
Groby wypełniają relikty karle trupy
Anielica dzieli ludzkości wojen łupy
I odpoczęli na polu obejścia trzody
Wokoło pasały się na ziemi narody
Pióro gołębicy się łyska delikatnie
I kolor zieleni oświeci ludzi matnię
Potęga króli na uroczystości prosi
Góry pustyni blady śnieg otuli rosi
Góry urwiste lamentują u zawiści
I umiłowanej istocie tron się ziści
Niebo uwolni i od ludu nie ucieka
Użytek na abolicję setki lat czeka
Przy wyżynie ideału doskonałości
Ułaskawi życie uwolni nagie kości
Ludzi Edenu zajmuje jako daninę
Upuści niewolnika jego losu winę
Ufetuje łaskawe odpusty opornych
Bogu ofiarują oracje od pokornych
Ułaskawi i ujawni serca zbawienie
Kary losu unosi Boga wybaczenie
Jedyny Bóg ludy uwolni od niewoli
On ukryje życie i żyć dalej pozwoli
Kudłaty sobie zakłada linki i wnyki
Zaiste Bóg skruszy jadowite języki
Głębiny opieli lud potrafi wyprawić
Od ciążenia oceanu win ułaskawić
Zanucą gwary i harfy cięciwy grają
Bębenki ugrają pulsy ku Bogu rają
Boga u areopagu pobłogosławcie
I Pana Izraela cnotami się bawcie
On ukaże siłę ufności sercu ziemi
Boża siła Jeruzalem ludy odmieni
Żeby nie utracić Jego łaski do kary
Pobożni królowie ułożą Panu dary
Pan zagrozi i otuli dzikusa zwierza
Bydło ocieli woli ego nie dowierza
Ludu ofiara bojaźni leży na twarzy
Całe narody upadną u stóp ołtarzy
Ludy które wojna zmami i uraduje
Ukryte będą i wiatr je porozsypuje
On podaje ludowi potęgę oparcia
Ofiara batalii uwodzi do rozdarcia
Jego tron ulatuje ponad Izraelem
A zakryta siła obłoku Pana celem
CezaryT