:)
Tak, czy inaczej - "nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy (...)" Choć pozosytaje nadzieja, że Pani Wisława droga doczeka się jeszcze choćby jednej owocnej w liryczne plony podróży do Italii... Oby zdrowie i Fortuna dopisały... Banał życia zbyt często zwycięża, stąd moje życzenia...
Panie Cezary, a Pan się do Włoch nie wybiera? Może warto? Ze swojego własnego doświadczenia wiem, że warto... Ale nie przez tzw. biura usług turystycznych. Nigdy z nich nie korzystam i jak dotąd nie mam zastrzeżeń...
|